Ludowice 62 ,
Ryńsk, 87-213.

Telefon: +48 883 992 001

Referencje

Konno jeżdżę od 7 lat. Początkowo była to jazda rekreacyjna dla przyjemności, która z biegiem czasu przerodziła się w życiową pasję. Przez kolejne lata trafiałam do różnych sportowych stajni gdzie poszerzałam swoją wiedzę na temat jazdy konnej. Po maturze szukałam miejsca, w którym mogłabym kontynuować treningi. Tak trafiłam do Państwa Arquier.
Jadąc tam sądziłam, że potrafię dobrze pracować z końmi, jednak dopiero w tym miejscu dowiedziałam się jak wiele muszę się jeszcze nauczyć. Przez pół roku miałam możliwość czerpania całej przyjemności z kontaktu z końmi. Począwszy od ujeżdżeniowej jazdy na placu, skokach na parkurze kończąc na dzikich galopach w terenie i spokojnym pławieniu koni w jeziorze. Każdy trening, każda wskazówka jaką udzielali mi Państwo Arquier sprawiała, że moja nauka szybko postępowała do przodu. Spokój oraz cierpliwość moich trenerów, wiara w moje możliwości...to wszystko motywowało mnie do dalszego działania, zdobywania wiedzy i doświadczenia. Wiele zawdzięczam również samym koniom. Cudownie ułożone, godne zaufania i mające szacunek dla człowieka.
Najwięcej zawdzięczam Dariusowi, który z jednej strony był surowym i wymagającym profesorem z drugiej zaś przyjacielem, do którego miałam 100% zaufanie. Każdy koń nauczył mnie innej rzeczy, każdy przekazywał mi wskazówki, które dopiero z czasem byłam w stanie odczytywać. A to znacznie ułatwiało mi pracę z tymi zwierzętami. Miałam również możliwość poznania tajników pracy naturalnej z ziemi, rozpoznawania sygnałów jakie wysyła do nas koń. To również pogłębiało więzi moje z ludowickimi zwierzakami. Dla mnie półroczny pobyt w tym miejscu był spełnieniem marzeń, poznałam ludzi, którzy z zamiłowaniem pracują z końmi, z nimi wiążą swoją przyszłość. Znalazłam bratnie dusze, które mają ten sam cel w życiu co ja.
Nie jestem w stanie opisać jak wiele zawdzięczam Państwu Arquier. Teraz kiedy nie mam możliwości trenowania w Ludowicach trafiłam do prestiżowej stajni Niemieckiej i
jak kiedyś obiecałam moim trenerom, bez względu na to co się stanie nie zaprzestanę treningu, a wszelkie cenne wskazówki, każdy cenna lekcja zostaną w mojej pamięci i nimi będę kierować się w przyszłości. Mam nadzieję, że moja przygoda w tym miejscu jeszcze nie
dobiegła końca i będę miała jeszcze możliwość wsiąść na koński grzbiet i
pogalopować po ludowickich drogach

Agnieszka,